Zaliczam się do pokolenia, w którym nie funkcjonowało jeszcze pojęcie wychowania bezstresowego. Sama nie przypominam sobie jednak, bym dostawała klapsy albo notoryczne nagany. Nie chodzi o to, że byłam dzieckiem idealnym. Moim rodzice potrafili na mnie krzyknąć, niejednokrotnie miałam też kary. Dzięki temu wiedziałam jednak, na co mogę sobie pozwolić, a jakie zachowanie nie jest wskazane. Czytaj więcej o Wychowanie bezstresowe vs klaps w pupę …
17LIPIEC
